«

»

paź 31

Kontakt z Nadświadomością Jak uzyskać pomoc Anioła Stróża ?

Większość religii zawiera kilka wspólnych elementów. Jednym z nich jest przekonanie, że każdy człowiek bez względu na to, jak postępuje w tym życiu, zawiera cząstkę światów duchowych lub istot wyższych. Jest ona postrzegana jako łącznik między naszym ziemskim życiem a światem duchowym.

Różnie się ją nazywa: Iskrą Bożą, Cząstką Stwórcy w nas, Duchem (nie mylić z duszą). Siedliskiem tej cząstki może być serce, głowa, brzuch, a czasem nawet nie znajduje się ona bezpośrednio w nas,ale w pobliżu naszego ciała fizycznego. Zgodnie z nauką Huny tą cząstką w nas jest Nadświadomość .W języku hawajskim Nadświadomość to Aumakua lub Kane. Po polsku nazywamy ją Wyższym Ja, Wyższą Jaźnią, Starszym Ja lub Starszą Jaźnią. Ja nazywam Nadświadomość Najstarszą Jaźnią albo Najstarszym Ja. Jest ona bowiem zarówno naszym Duchem Rodzicielskim, wewnętrznym Ojcem i Matką,jak i starszym rodzeństwem. Czasem spotkasz się z innym rodzinnym opisem, zgodnie z którym Nadświadomość to Ojciec, świadomość to Matka, zaś podświadomość to Dziecko.

Innym doskonałym opisem Nadświadomości jest znana z religii chrześcijańskiej postać Anioła Stróża. Pełni ona te same funkcje. Anioł Stróż czuwa nad nami i pomaga nam we wszystkim, gdy Go tylko o to poprosimy. Może jest to tylko inny opis tej samej istoty.

Często Nadświadomość jest przedstawiana także symbolicznie jako światło lub słońce. Wyższe Ja, jak każde z dwóch pozostałych Ja, posiada swoje ciało widmowe aka. Nie znajduje się ono jednak w ciele fizycznym, a zazwyczaj tylko w pobliżu, choć równie dobrze może być znacznie od niego oddalone. Posługuje się energią życiową, jaką jest mana uzyskana od podświadomości i podniesiona do poziomu wibracji Wyższego Ja. Nazywamy ją wtedy mana-loa. Nadświadomość najprawdopodobniej sama nie może wytworzyć podstawowej energii musi ją otrzymywać od Niższej Jaźni. Ofiarowanie Wyższej Jaźni many wytworzonej przez podświadomość jest jedną z najważniejszych praktyk Huny. Nadświadomość wykorzystuje ją do swoich celów, a także do realizacji próśb przekazanych jej przez młodsze Jaźnie. Działając na niedostępnych nam poziomach, które nawet trudno sobie wyobrazić, Nadświadomość może zmienić naszą przyszłość i dostosowywać ją do naszych próśb . To właśnie dzięki jej pomocy i współdziałaniu możliwe są cudowne uzdrowienia.

Symboliczne przedstawienie potrójnego Ja człowieka przedstawia totem  polinezyjski. Na samym dole znajduje się podświadomość. Ma ona zwierzęcą twarz, która stanowi symbol jej nieposkromionej natury, kierowania się pierwotnymi instynktami, działania często zbliżonego w swej formie do zwierząt. Podświadomość ma oczy, nie posiada jednak ust i rąk. Nie może mówić i działać świadomie. Nad nią znajduje się wizerunek świadomości. Jej oblicze jest ludzkie. Posiada ręce, symbol świadomego działania i możliwości bezpośredniego oddziaływania na fizyczną rzeczywistość. Oprócz oczu ma również usta. Świadomość może używać w komunikacji słów. Nad nią znajduje się symboliczne przedstawienie Nadświadomości. Reprezentują ją dwie obejmujące się ludzkie postacie. Są one w pełni ludzkie w porównaniu do dwóch niższych Jaźni. Pokazuje to, że są one najbardziej zaawansowane
w rozwoju. Skrzydełka z obu ich stron mówią nam, że Nadświadomość nie znajduje się w ciele fizycznym, a unosi się nad nim. Twarz ponad Nadświadomością być może reprezentuje zgromadzenie Nadświadomości  Poe Aumakua lub jeszcze wyższe siły.

Podobny podział na trzy części znajdujemy w posągach innych kultur. U Słowian jest to posąg Świętowita znad Zbrucza. Jeden z totemów indiańskich ma również bardzo podobny wygląd. Także szamańska mapa świata zachowuje ten podział. Na pewno podział ludzkiej osobowości na trzy Ja nie był tylko domeną Polinezyjczyków. Jednak przestrzegam przed jednoznacznymi dogmatycznym doszukiwaniem się we wszystkich religiach jednego, jedynie słusznego poglądu. W Hunie wiedza o reinkarnacji nie była ukryta, lecz powszechnie znana i przyjmowana  pokazywała sens i cel kolejnych wcieleń. Nasza podświadomość, zanim stała się Jaźnią człowieczą, była Jaźnią zwierzęcia. Kiedy zrobiła znaczący postęp w rozwoju, awansowała na Najmłodszą Jaźń istoty ludzkiej. Być może dlatego wiele osób na początku własnej nowej drogi ewolucyjnej w swoim zachowaniu bardziej przypomina zwierzę niż człowieka. Kiedy podświadomość przejdzie już wszystkie możliwe nauki na tym etapie, w kolejnym wcieleniu awansuje dalej. Staje się świadomością. Tak! My sami byliśmy wcześniej Młodszą Jaźnią. Dlatego powinniśmy otoczyć naszą podświadomość opieką i pomagać jej w rozwoju. Kiedy jej pomożemy i sami zrobimy odpowiednie postępy w rozwoju, staniemy się Nadświadomością. Być może teraz wydaje Ci się ten pomysł dziwny i wręcz niemiły, z czasem jednak najprawdopodobniej zmienisz zdanie.

Według Huny Nadświadomość jest połączonym duchem męskim i żeńskim, które nauczyły się już wszystkiego na tym poziomie istnienia i przeszły na wyższy poziom. Istnieją już poza znaną nam rzeczywistością, jednak mają na nią ogromny wpływ.
O wiele większy niż Jaźnie w niej żyjące. Głównym zadaniem Nadświadomości jest pomaganie w rozwoju obu młodszym Ja.
Być może połączenie dwóch pierwiastków  męskiego i żeńskiego jest tylko symboliczne lub jest to pierwszy etap rozwoju na nowym poziomie. Oznacza zjednoczenie różnych osobowości istoty ludzkiej, która zakończyła swoją podróż w tej czasoprzestrzeni.
Nadświadomość jest naszą Średnią Jaźnią z czasów, gdy my byliśmy podświadomością. Znamy ją zatem doskonale. Na pewno sam otaczasz swoją Młodszą Jaźń opieką i miłością, wiesz, że ona bezgranicznie odwzajemnia to uczucie. Możesz być zatem pewien, że taką samą miłością i opieką byłeś otaczany przez Nadświadomość, gdy ta była jeszcze świadomością. Także i teraz żywi ona te same uczucia do Ciebie i Twojej podświadomości. Teraz są one jeszcze o wiele większe i czystsze, że nawet trudno nam objąć je umysłem. Nasza Nadświadomość przeszła już przecież przez fizyczny, ludzki etap rozwoju i jest wolna od naszych człowieczych ułomności.Celem naszego życia jest stworzenie jedności między trzema Ja. Wtedy będziemy w pełni istotą zintegrowaną i szczęśliwą. Niestety taka integracja nie jest rzeczą najprostszą. Jest to pewien proces. Najpierw musimy nauczyć się dobrze współpracować z Młodszą Jaźnią i pomóc jej w pozbyciu się problemów, gdyż ona jedynie jest w stanie nawiązać kontakt z Wyższą Jaźnią.Symbolicznie to za pomocą domku możemy przedstawić połączenia pomiędzy Jaźniami. My, jako świadomość, mieszkamy na parterze. Mamy rozległy widok na podwórko. Posiadamy połączenie telefoniczne z naszą podświadomością, która zajmuje piwnicę. Tylko podświadomość ma połączenie z Nadświadomością mieszkającą na piętrze. Z tego też poziomu roztacza się największy widok, który określa największe możliwości i zdolności Nadświadomości. Jeżeli chcemy o coś poprosić lub spytać Nadświadomość, musimy najpierw zadzwonić do podświadomości i wytłumaczyć jej, o co nam chodzi i czego oczekujemy. Często musimy ją  przekonać,że to, czego chcemy, jest dobre i pożyteczne dla nas obojga. Jeśli ją przekonamy, ta dzwoni do Wyższej Jaźni i prosi w naszym imieniu. Teraz, jeśli Nadświadomość ma wystarczającą ilość informacji i energii, może zacząć realizować nasze zamówienie. Może wydać się to trochę  dziwne, że w najważniejszych sprawach życiowych musimy uzyskiwać zgodę na współpracę podświadomości, która przecież jest niżej w rozwoju niż świadomość. Być może jest to jakiegoś rodzaju zabezpieczenie, abyśmy nie nadużywali naszych możliwości i realizowali tylko te plany, na które zgadzamy się oboje. A być może jest to spowodowane tym, że z Nadświadomością, która znajduje się już poza ciałem i materią fizyczną, można komunikować się jedynie na drodze telepatii. A tę umiejętność posiada tylko nasza Młodsza Jaźń. Kahuni uważali, że nie jesteśmy w stanie dokładnie zrozumieć innych poziomów egzystencji niż nasz własny. Możemy mieć jedynie przybliżone pojęcie o poziomie niższym i wyższym o jeden szczebel. Łatwiej oczywiście zrozumieć poziom niższy, przez który sami przeszliśmy w poprzednich wcieleniach. Również jako małe dzieci funkcjonowaliśmy według niektórych praw nim rządzących, czyli możemy zrozumieć, jak funkcjonuje podświadomość i próbować objąć rozumem poziom Nadświadomości.

Z tego powodu kahuni twierdzą, że wszystkie modlitwy najlepiej kierować do Nadświadomości. Jest ona w stanie zaspokoić i zrealizować większość z naszych potrzeb, w tym także nawet największe marzenia. Aby zrealizować trudniejsze modlitwy może ona kontaktować się z Nadświadomościami innych osób, z Poe Aumakua. A jeśli i to nie wystarczy, może skierować naszą prośbę do innych bardziej rozwiniętych istot duchowych od siebie. Ze swojego poziomu Nadświadomość na pewno będzie lepiej wiedziała, do kogo zwrócić się o pomoc. Także wtedy, kiedy sami wiemy, do kogo chcemy skierować naszą modlitwę, może pomóc nam w tym Aumakua. Na pewno zrobi to szybciej, lepiej i w odpowiedni sposób. Będziemy mieć dzięki temu pewność, że nasza prośba dotrze pod wskazany adres. Nadświadomość to część nas, która jest łącznikiem między nami, żyjącymi w rzeczywistości materialnej, a wyższymi światami duchowymi. Nie namawiam Cię w żaden sposób do zmiany Twoich przekonań religijnych.

Huna nie jest religią, a raczej filozoficzno-psychologiczno-magicznym systemem. Zasługuje on na uwagę, gdyż jest niezwykle skuteczny. Metody Huny są technikami parapsychologicznymi, a nie religijnymi. Religia dawnych Hawajczyków znacznie różniła się od samej Huny i była od niej o wiele bardziej skomplikowana. Nauka komunikacji z Nadświadomością i kontakt z nią sprawią, że będziesz mógł uczestniczyć w swoim życiu religijnym z jeszcze większym zaangażowaniem, całym sobą, wraz ze wszystkimi swoimi Ja. Modlitwa tylko przy użyciu intelektu lub emocji jest niepełna, podobnie jak całe życie religijne, w którym uczestniczymy tylko częścią naszej istoty.

Większość poglądów dotyczących kontaktu z siłami wyższymi pochodzi z okresu dzieciństwa, kiedy bezkrytycznie przyjmowaliśmy wszystkie sugestie. Być może Twoja podświadomość uważa, że trzeba spełniać jakieś specjalne warunki, być nieskazitelnym, bardzo zaangażowanym, aby zasługiwać na kontakt z Wyższym Ja. Na szczęście, aby się kontaktować z Nadświadomością, nie musimy spełniać żadnych warunków. Wystarczy, że będziemy tego chcieli i wyrazimy na to gotowość.
Nie jesteśmy w stanie złamać żadnych zakazów, które zniechęciłyby do nas Wyższą Jaźń. Ona kocha nas bezgranicznie i nic nie może tego zmienić. Chociaż  trudno jest znaleźć porównanie dla tej relacji, spróbujmy. Wyobraź sobie, że jesteś najlepszym akwarystą we wszechświecie. Ryby są Twoją największą miłością i radością życia. Masz doskonałe wyniki w hodowli wszelkich gatunków. Stwarzasz im najlepsze warunki życia, w których doskonale się chowają i często rozmnażają. Wkładasz w swoją pracę całe serce i miłość. Pomyśl, czy jakaś rybka żyjąca za szklaną szybą jest w stanie coś zrobić przeciwko Tobie. Czy będziesz jej stawiał jakieś wymagania, warunki, zakazy i nakazy? Jesteś miłośnikiem ryb, hodujesz je dla ich dobra i swojej przyjemności, a nie na handel czy mięso. Zrobisz wszystko, aby im pomóc, jeśli tylko poznasz ich potrzeby i problemy. Czy są one w stanie Cię obrazić? Może być Ci najwyżej smutno, jeśli coś im się stanie lub zrobią sobie same coś złego, bo przecież Ty nie wyrządziłbyś im świadomie żadnej krzywdy.
Jeśli sam jesteś w stanie w taki sposób zaopiekować się różnymi istotami, to dlaczego sądzisz, że Nadświadomość lub inne Wyższe Istoty mogłyby postępować inaczej? Przecież  są one doskonalsze od Ciebie i mnie razem wziętych.
Wszystkie nakazy, zakazy, warunki pochodzą od ludzi, a nie od Istot Wyższych. Są one czasem potrzebne do normalizowania stosunków międzyludzkich, do kierowania życiem społeczeństw. Niekiedy pomagają w nauce pożytecznych umiejętności. Nie mogą jednak ograniczać czy blokować Twojej relacji z Nadświadomością. Jedyne przeszkody na drodze do niej stwarzamy sami.

W Hunie uznaje się, że jedynie krzywdzenie drugiego człowieka jest grzechem,a może bardziej należałoby powiedzieć błędem. Jest nim również krzywdzenie siebie, na przykład poprzez pielęgnowanie uczucia zazdrości, nienawiści, niechęci, żalu, niewybaczania innym.
Sądzę, że Jezus Chrystus w swoim nauczaniu przekazał tę samą myśl w swoim drugim,najważniejszym przykazaniu, zwanym przykazaniem miłości: A wtóre temu podobne to jest: Będziesz miłował bliźniego twego jako samego siebie. Większego przykazania innego nad to nie masz. (BG  Mar. 12:31) Poczucie winy związane z wyżej wymienionymi negatywnymi uczuciami uniemożliwia kontakt z Wyższą Jaźnią. Podświadomość wstydzi się za nasze czyny i odmawia współpracy. Boi się skontaktować z Duchem Rodzicielskim, by przekazać mu nasze modlitwy. Dopóki nie pomożemy jej uwolnić się od tych negatywnych uczuć, wszelka praktyka będzie bardzo utrudniona, a nawet niemożliwa. Jak wiesz, Młodsza Jaźń nie kieruje się logiką i nie wszystkie błędy, jakich się wstydzi, są prawdziwymi błędami. Tutaj zaczyna się nasza rola jako Średniej Jaźni. Musimy świadomie oddzielisz to, co jest błędnym przekonaniem, od tego, co naprawdę jest problemem i co musimy naprawić i uleczyć. Symbolem takiego oczyszczania jest usuwanie przeszkód z drogi lub oczyszczanie domu.

Najtrudniejszym etapem oczyszczenia jest wybaczenie. Dzięki pracy z emocjami i uczuciami na pewno zdajesz sobie sprawę, jak rujnujące może być chowanie w sobie żalu i poczucia krzywdy. Nie tylko stoją one na drodze do Nadświadomości, ale także niszczą nas i nasze życie oraz nie pozwalają odetchnąć pełną piersią. Mogą także być przyczyną poważnych dolegliwości i chorób,w tym bardzo często chorób nowotworowych. Louise Hay, propagatorka pracy z afirmacjami i pozytywnego myślenia, osoba, która pokonała nowotwór, za najbardziej prawdopodobną przyczynę raka wymienia: Głęboką ranę. Długotrwałą urazę. Głęboki sekret lub żal zżerający od środka. Nienawiść. Dlatego tak ważne jest wybaczenie wszystkich doznanych krzywd z całego serca. Nie wystarczy jakiś uraz schować głęboko w sobie i udawać, że wszystko jest w porządku. Nie warto siebie samego oszukiwać.

Być może jakaś osoba, która Cię skrzywdziła, jest właśnie Twoim przyjacielem z innych wymiarów. Nie zapominaj o takiej możliwości.
W wybaczaniu nie ma drogi na skróty. Trzeba ją przejść od początku do końca. Spójrz na daną sytuację z trzech perspektyw:
 jakbyś był swoją Nadświadomością;
 jakbyś był Nadświadomością drugiej osoby zaangażowanej w tę sytuację;
 jakbyś miał przed sobą jeszcze tylko 12 godzin życia.
Czy teraz jesteś w stanie zmienić swoje nastawienie do tej osoby i sytuacji?

Nauczyć się wybaczać to tak, jak zdać najtrudniejszy egzamin z Naszego pobytu na Ziemi.
Jest to długi proces, mało kto jest w stanie go zakończyć w krótkim czasie. Najważniejsze, aby go zacząć.
Błędem nie jest odczuwanie negatywnych emocji, ale pozostawanie w przekonaniu, że nigdy nie zmienię swojego nastawienia do danej osoby czy sytuacji. Jeśli rozpoczniesz ten proces, jesteś gotów nawiązać kontakt z Nadświadomością!

Życie bywa bardzo skomplikowane. Zapewne wiele razy byłeś raniony i krzywdzony. Zdarzało Ci się jednak także świadomie bądź nieświadomie krzywdzić innych.

W takich sytuacjach w podświadomości powstaje poczucie winy. Jest ona najczęstszą przyczyną nienawiązanych kontaktów z Wyższą Jaźnią. Zawstydzona i zlękniona podświadomość nie chce pokazać swojej twarzyczki. Taką sytuację symbolizują przeszkody i ciernie na drodze. W Hunie zazwyczaj mówi się o takich przeszkodach jako o kompleksach Młodszej Jaźni. Musimy jej pomóc się ich pozbyć.

Najlepszym sposobem oczyszczenia jest fizyczne naprawienie szkód i przeproszenie za swoje winy. Można powiedzieć wręcz, że jest to JEDYNY SPOSÓB, godny kahuny. Oczywiście musi to być CAŁKOWICIE SZCZERE I WYPŁYWAĆ Z TWOJEGO SERCA. Jeśli będzie to tylko intelektualny wybieg, na nic się to zda. Wytłumacz swojej Młodszej Jaźni ten proces.

Permalink do tego artykułu: http://justynaolowniuk.pl/kontakt-z-nadswiadomoscia-jak-uzyskac-pomoc-aniola-stroza

1 comment

  1. Aneta

    Dziekuję Ci serdecznie za ten wspaniały blog :-) .

Dodaj komentarz

PHP Code Snippets Powered By : XYZScripts.com