«

»

mar 31

Oczyszczanie duchowe

Można się oczyszczać na wiele sposobów w zależności od tego w jakiej kulturze i religii żyjemy.

Oczyszczanie duchowe oznacza usuwanie, uwolnienie od cierpienia, odreagowanie zablokowanego napięcia, stłumionych emocji, skrępowanych myśli i wyobrażeń .

Ja np. pominę religie, bo są różne rodzaje religii i każda te rytuały odprawia na swój sposobów, nie wnikam w szczegóły. Pominę też szamanów i egzorcystów. Ludzi, którzy za oczyszczania kasę kroją od nieświadomych biednych ludzi. Osobiście uważam, że każdy z nas posiada potężną moc i jest w stanie przez taki proces przejść sam . Informacji w internecie jest bardzo dużo na ten temat, kto znajdzie ten szuka, trzeba tylko oddzielić jeszcze ziarna od plew.

 Sposobów jest bardzo wiele. Podstawą jest to, byś uwierzył, że jesteś w stanie to zrobić. Jeśli sprawa jest ciężka, a Dusza w złej kondycji poproś opiekunów o prowadzenie.

Możesz spisać wolę na papierze i spalić wszystkie zobowiązania (uświadomione i nie), które podejmowałeś jako istota nieświadoma. Trzeba tutaj uświadomić sobie, że oczyszczamy to, co najgrubsze. Nieustanny regresing i grzebanie się w przeszłości nie ma sensu. Naleciałości/emocje wynikające z doświadczeń życiowych oczyszczasz z Duszą sam. Częsty płacz, bóle ciała to standard w tym procesie. Warto zadbać o świadome odżywianie się dla dobrej kondycji organizmu, a także oczyszczanie ciał eterycznych. Najprościej w kąpieli z dodatkiem soli kamiennej (2-3 garście – kąpiel codzienna lub 1 kg soli i 4 paczki sody na wannę jeśli potrzebujesz silnego oczyszczenia lub oczyszczasz się pierwszy raz. 20 minut i od razu do łóżeczka na regenerujący sen, bo ciało może być po tym słabe). Jeśli Dusza jest wysoko wibracyjna, silna i zdrowa, sama – razem z Tobą zadba o zrzucenie z siebie zbędnego bagażu.

To, co dobre jest dla naszej Duszy, dobre jest i dla naszej psychiki i ciała.

  • Kąpiel w dźwiękach gongów, mis kryształowych, bębnów, kijów deszczowych, instrumentów antycznych i innych pięknych dźwiękach tego rodzaju. Koi naszą Duszę, oczyszcza myśli, redukuje napięcia i zastoje, aktywuje procesy samouzdrawiania. Bo kąpiele w gongach są jedną z dróg do tego, by się odnaleźć. Gongi zabierają cię w unikalną podróż dźwiękową. Oczyszczenie, tak, ale też zanurzenie się w muzyce. Kompletne odłączenie od codziennych spraw. Swoisty paradoks – bo umysł odbiera z zewnątrz intensywne dźwiękowe bodźce, a zarazem pogrąża się w głębokiej ciszy. Na początku słyszysz jeszcze głos ptaków, ale za chwilę umysł się wyłączy. To także misterium i rytuał.

  • Biała szałwia. Oczyszczajmy tym indiańskim skarbem nasze ciało i nasz dom. Biała szałwia działa na każdym poziomie naszego życia, a przy tym przynosi przyjemność delektowania się jej bogatym aromatem. Szałwia oczyszcza nas z tego, co złe, może również przyspieszyć działanie tego, co dobre.Jej mistyczna natura ma działanie uzdrawiające. Dosłowna kąpiel w jej dymie zmywa brudy naszej duszy, wypędza żerujące na nas istoty, wampiry energetyczny i usuwa wszelkiego rodzaju podpięcia. Mało tego, ładuje dom, meble, obrazy i wszelkiego rodzaju inne przedmioty, pozytywną energią spokoju i czystości. Szałwia pobudza nas do rozwoju duchowego. Korzystając ze spokoju ducha, którym nas opiewa, zaczynamy lepiej rozumieć i to, co nas otacza, jak i oczywiście nas samych. Szałwia również poprawia, krążenie w naszych żyłach, przez co czujemy, się lżejsi i wyluzowani.

  • Kontakt wewnętrzny ze sobą. Rozmowa ze sobą, z myślami, uczuciami, ze swoimi potrzebami, to fundament, bez którego niemożliwe jest zintegrowanie nas samych jako całości. Każdy z nas regularnie gada z samym sobą. Martwimy się, czy na pewno wszystko będzie okej. Zastanawiamy się, czy wszystko gra. Rozważamy, czy warto iść. Jesteśmy skonfliktowani, czy jednak zadzwonić, czy też nie. To norma. Szkoda tylko, że tak rzadko się na niej skupiamy. Dialog wewnętrzny to coś, co towarzyszy nam przez całe życie.Introspekcja to umiejętność spojrzenia „wgłąb siebie” i zrozumienia tego, co tam się dzieje. W uproszczeniu można powiedzieć, że to taka “spokojna, analityczna, obserwacyjna i uczciwa rozmowa z przyjacielem”, tylko że z samym sobą. To przede wszystkim zdolność do rozpoznania i nazwania swoich stanów psychicznych, myśli, wniosków. Jest podstawą samoświadomości.

  • Otaczajmy się tym, co dla nas piękne, tym co raduje nasze oczy i pozostałe zmysły, czym napawa się również nasze serce i Dusza. Możliwości i pomysłów jest nieskończenie wiele, w zależności od tego, co nam w Duszy gra.

  • Kąpiel lub moczenie stóp w soli. Sól głęboko oczyszcza energetycznie i fizycznie, zabiera to, co dla nas niekorzystne i wyciąga toksyny z organizmu.

  • Spacer na boso na łonie natury. Stopy to nasze korzenie, są fundamentem naszej osoby. To, przede wszystkim za ich pośrednictwem łączymy się z Matką Ziemią. Gdy to połączenie jest silne, my sami jesteśmy silni i stabilnie stąpamy drogą naszego życia. Jesteśmy w naturalnym przepływie i w naturalnym dla nas stanie, jako integralna część całego żywego świata. Kika chwil na boso, dosłownie postawi nas na nogi!

  • Kąpiel w żywej wodzie. Jezioro, strumień, rzeka, a najlepiej morze lub ocean, oczyści nas i napełni siłą.

  • Towarzystwo życzliwych nam ludzi. My ludzie, zdecydowanie jesteśmy stadni, potrzebujemy siebie nawzajem, by móc zdrowo i szczęśliwie się rozwijać. Rozmowa, zwykłe bycie z drugim człowiekiem, ogrzanie się przy jego ciepłym słowie, to istny balsam dla Duszy.

  • Kontakt z żywiołami. Ogień, woda, ziemia i powietrze, każdy z nich ma swoją moc, jakość oczyszczania i przekazywanej nam mądrości i wsparcia.

Jeszcze jedna, bardzo ważna kwestia, czerpiąc wsparcie od sił natury, od tego, co na zewnątrz nas, pamiętajmy o wdzięczności i o wymianie tak, by harmonia w nas i wokół nas była zawsze utrzymana.

Dla samych siebie nauczmy się również systematycznie dbać o to, co wewnątrz nas i czego nie widać gołym okiem, a co jest tak wielką częścią nas samych.

Mam jednak świadomość, że przy tak skażonym środowisku, skażonej żywności, zniszczonej warstwie ozonowej oraz dziurach ozonowych przez które wali na nas śmiercionośne promieniowanie kosmiczne i słoneczne trudno nie chorować, bo kto to wytrzyma i jak długo? Masowo padają zwierzęta, ptaki, a więc człowiek również tego nie wytrzyma, bo cudu nie będzie. Uratować nas może jedynie natychmiastowa zmiana technologii, a szczególnie napędy, a to w najbliższej przyszłości jest mało prawdopodobne.

Oczyścić się z własnych błędów i win to zrozumieć co należy zrobić, wyciągać wnioski i działać, a nie tylko modlić się, aby „manna spadała z nieba”. Można modlić się, ale o zrozumienie i przewodnictwo w drodze do prawdy, która umożliwi przetrwać nawet kataklizm, którego nie unikniemy!

Permalink do tego artykułu: http://justynaolowniuk.pl/oczyszczanieduchowe

Dodaj komentarz

PHP Code Snippets Powered By : XYZScripts.com