«

»

lut 01

Co potrafi człowiek ?


Mistrzami w wykorzystywaniu tkwiących w nas mocy wydają się być magowie Wysp Hawajskich-Kahunowie. Potrafili oni doskonale leczyć, chodzić po rozżarzonej lawie wulkanicznej, przepowiadali przyszłość, a nawet potrafili ją ukierunkować według własnego życzenia.

Obecnie na Hawajach nie ma już prawdziwych Kahunów, a ich wiedza magiczna nazywana Huną została w znacznej mierze zapomniana. Jednak jej moc opiera się na działaniu kilku podstawowych zasad. Przypomnijmy je:

1.Świat jest dokładnie taki, jaki Ci się wydaje.
2.Cała Twoja moc wywodzi się z Ciebie samego.
3.Moc tkwi w chwili obecnej.
4.Wydajność jest wyznacznikiem prawdy.
5.Energia przepływa tam, gdzie skierowana jest uwaga.
6.Kochać, to znaczy być szczęśliwym.

Nawet szczególna wrażliwość na odbiór informacji nie mieszczących się w granicach zmysłowego rozpoznania, występująca w postaci widzenia aury, telepatii, jasnowidzenia, czy nawet znanym przecież wszystkim przeczuć, należy raczej do cech atawistycznych. Są to zdolności odziedziczone po przodkach i mogą one podlegać także rozwojowi.

W związku z tym, iż genotyp człowieka był kształtowany bardzo długo, bo około 3 miliardy lat, linia genetyczna człowieka w przeszłości reprezentowana przez kolejne gatunki świata zwierzęcego musiała zostawić ślady tego rozwoju. Dlatego zjawiska,które obecnie traktujemy jako wyjątkowe u współczesnego człowieka, można nazwać śladami naszej przeszłości.

Z badań wynika, że utraciliśmy zdolności telepatyczne, czy widzenia szerszego spektrum fali elektromagnetycznej dopiero niedawno. Wiele osób ma rozwinięte te zdolności w dzieciństwie, a wygasają w okresie dojrzewania.

Kahunowie uważali , że obok siebie funkcjonują trzy duchy: podświadomość, świadomość i nadświadomość. Z naukowego punktu widzenia, zakres działania dwóch pierwszych w zasadzie pokrywa się o obszarem wskazanym przez Freuda i Wilsona, ale tak naprawdę, o wszystkim może decydować nadświadomość. Może, lecz tego nie robi, bo tylko od nas zależy, czy będziemy mogli się z nią skontaktować. W naszej kulturze nadświadomość najlepiej chyba odpowiada rozumianemu przez nas pojęciu BOGA.

Huna pozwalała na takie kontakty. Z nadświadomością można się skontaktować tylko przez niższego ducha, czyli podświadomość.

Współczesna psychologia dopiero w XX wieku odkryła podświadomość, a o nadświadomości nauka jeszcze milczy. Badanie Freuda, Adlera czy Horney sprawiły, że psychoterapełci zaczęli częściej odwoływać się do wnętrza pacjenta tłumacząc, że każdy z nas dzierży swój los na własnych rękach, albo, że można osiągnąć wszystko, trzeba jedynie w to uwierzyć.

 

Amerykanka Marlo Morgan przez cztery miesiące wędrowała z australijskim plemieniem aborygenów. Swe przeżycia i doświadczenia z tej wędrówki opisała w książce Wołanie z końca świata. Autorka stwierdza, że czas spędzony z grupą aborygenów w interiorze, czyli tak zwanym outback’u – terenie pustynnym, ubogim w wodę i pożywienie, to najszczęśliwszy okres w jej życiu.

Plemię z którym wędrowała, nazywało siebie Ludźmi Prawdziwymi, natomiast białych mieszkańców Australii – odmieńcami, ze względu na zatracenie przez nich wszelkich cech człowieczeństwa. Chęć władzy, poklasku i posiadania, tak charakterystyczne dla białych, są dla aborygenów zupełnie obce i nie mają, według nich żadnego sensu.

Natomiast cechami, które odróżniają aborygenów od „ludzi cywilizowanych” były: bardzo silnie rozwinięty zmysł spostrzegania, a także ponadprzeciętne zmysły słuchu, wzroku i powonienia.

Mogą też oni odczytywać wibracje ze śladów stóp. Australijscy tropiciele przemytników, którzy są z pochodzenia aborygenami, umieją rozpoznać po śladach opon typ pojazdu oraz szybkość jego poruszania się, jak również datę i czas przejazdu, a nawet ilu wiózł pasażerów.

W naszej kulturze bardzo rzadko polega się na intuicji, natomiast u aborygenów jest ona jednym z podstawowych zmysłów. Dzięki niej – a jest ona silnie rozwinięta – potrafią znajdować wodę nawet tam, gdzie nie ma śladów wilgoci. A przesuwając dłońmi ponad pędami roślin odczuwają wibracje pozwalające stwierdzić, która roślina jest już dojrzała.

Są oni także doskonałymi myśliwymi, nie zabijającymi bez potrzeby i nie dewastującymi swego naturalnego środowiska, które zamieszkują od ponad 50 tysięcy lat. Na polowaniach często porozumiewają się telepatycznie i jest to całkowicie naturalne. Ooota – przywódca plemienia,  z którym wędrowała Morgan, tłumaczył, że telepatię mogą stosować tylko ci , którzy nie kłamią.

Marlo Morgan była świadkiem zdarzenia, kiedy jeden z członków plemienia doznał skomplikowanego złamania nogi. Dwójka jego współplemieńców – Medyk i Uzdrowicielka – wyleczyli to otwarte złamanie w ciągu niespełna doby. Najpierw przesuwali dłońmi nad chorą nogą bez dotykania jej tłumacząc, że takie działanie ma na celu przywrócenie do stanu pierwotnego ścięgien, nerwów i naczyń krwinośnych.

Po pewnym czasie zaczęli odmawiać coś, co mogło przypominać modlitwę. Wszystko to odbywało się wieczorem, a następnego dnia noga chorego była już całkiem zdrowa.

Dodajmy do tego jeszcze sztukę iluzji, która rozwinęła się w obliczu wielu niebezpieczeństw. Potrafią oni na przykład wywołać iluzję zwielokrotnienia, za sprawą której stojący naprzeciw aborygena wróg widzi kilku lub nawet kilkunastu ludzi. Sztuki tej aborygeni używali zamiast broni. Rdzenni mieszkańcy Australii potrafili też znikać w obliczu niebezpieczeństw.

Jednak wielu tubylców mieszkających w miastach nie przyznaje się do tej umiejętności. Być może lojalnie strzegą w ten sposób tajemnicy, albo – co wydaje się najbardziej prawdopodobne – w zetknięciu z cywilizacją utracili już te zdolności.

Przed ostatecznym pożegnaniem Plemię Ludzi Prawdziwych pokazało Marlo Morgan swoje „archiwum”. Znajdowało się ono w kamiennej komorze gdzieś na pustyni. Prócz wielu przedmiotów z ich przeszłości, umieszczone były tam najważniejsze daty z ich ludzkości: data drugiej wojny światowej, zrzucenia bomby atomowej na Hiroszimę i wiele innych. Była tam także data urodzin M. Morgan i czas jej spotkania z plemieniem Oooty. Daty te wypisali na ścianach kamiennej komory na długo przed przybyciem amerykańskiej badaczki do Australii.

Permalink do tego artykułu: http://justynaolowniuk.pl/utracone-zdolnosci

Dodaj komentarz

PHP Code Snippets Powered By : XYZScripts.com